czwartek, 14 maja 2009

portret... a jednak street ;)

13 komentarzy:

  1. nie rozumiem zupełnie gdzie tu strit

    OdpowiedzUsuń
  2. twierdzisz, że w tym zdjęciu nie ma streeta?

    OdpowiedzUsuń
  3. nie nie - mi się wydaje że chodzi o pomysł w zdjęciu - sam portret choć jest na ulicy nie oznacza, że jest to fotografia streetowa - a przynajmniej nie o taką zapewne tu chodzi ... I to chce Franek powiedzieć. Ja też szukam w takiej fotografii czegoś więcej niż tylko zdjęcie ulicy godz 12.45 - jakiejś wieloplanowości - złożoności sytuacji, komiki czy dramaturgii - dla mnie to jest własnie street. Ta fotka jest fajna - ale jako portret - tylko portret - i mogłaby być zrobiona pewnie i zarówno w sklepie jak nad jeziorem czy w lesie - poprostu nie ma czegoś więcej intrygującego ... sam na razie nic nie wrzucam bo poprostu nic nie zrobiłem na tyle fajnego żeby pokazać na stronie - czegoś z czego sam byłbym zadowolony...

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  4. ...Andrzeju... zawsze możesz tę szaloną dyskusję wzbogacić konstruktywną wypowiedzią ;)

    ... Jarku... Oczywiście, że jest to portret, ale portret uliczny i zapewne nie zaprzeczysz, że wchodzi w zakres fotografii streetowej, w której funkcjonuje również portret...? Uważam, że fotografia ma tę zaletę, że nie da się jej zamknąć w ciasne ramki, a street, dokument i reportaż jest tożsamy... Wystarczy przyjrzeć się fotografii H. C. Bressona i innych...

    Poza tym uwierz mi... masz u siebie zdjęcia, które bez obaw możesz pokazać i tutaj :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tu streetowej właśnie fotografii nie czuję, ale to moje subiektywne zdanie. Dla mnie strit to moment, uderzenie, gra skojarzeń, gra gestów, gra kolorów albo inna scena. Pod strit bliżej moim zdaniem
    http://1.bp.blogspot.com/_vYCtUIcGHXI/R9KHVXzj87I/AAAAAAAAA6Y/RHnyr2FMXVY/s400/kertesz_wandering_violinist.jpg

    czy
    http://ep.yimg.com/ip/I/yhst-56299508002466_2054_34180857

    tym fotom niz Twojemu portretowi. po prostu tak to czuje i rozumiem,

    a portret jako portret - nie znam sie

    dlatego wole reportaz i strit, bo portretow nie rozumiem po prostu do konca :)

    pozdro serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. ... I jasne, masz rację i szanuję Twoją opinię (to jest właśnie konstruktywna dyskusja), ja natomiast postrzegam pojęcie "street photo" nieco szerzej.

    Polecam: http://www.fotografuj.pl/Article/Street_photography_sceny_nie_tylko_z_ulicy/id/108

    Warto poczytać... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wszedł cały link, podaję raz jeszcze:
    http://www.fotografuj.pl/Article/Street_photography_sceny_
    nie_tylko_z_ulicy/id/108

    OdpowiedzUsuń
  8. no ale

    'Wyraźnie skupia się na jednym decydującym momencie i jest otwarta na ironię oraz subiektywizm autora zdjęć. '
    a tu momentu bynajmniej nie czuję
    tylko pytanie czy robimy właśnie street / reportaż / dokument czy inne też?
    bo ja tu z zalozenia okolostritowo jestem, wiec zebysmy sie rozumieli.... myslalem, ze pozostali tez... ?

    poza tym najwazniejsze,ze czujesz sam
    a te fote nie wierze,ze czujesz jako decydujaca .

    nie wierze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sorry, ale ta dyskusja przypomina spór o wyższości bożego narodzenia nad wielkanocą ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Wojtek i Franek podaliście mz, subiektywnym podkreślę, typowe przykłady streeta. Pojęcie jest dość szerokie i chyba nie do końca zdefiniowane. Sztandarowym już chyba przykładem jest in-public (dla przypomnienia link: http://www.in-public.com/ )

    W twoim zdjęciu widzę jednak uliczny portret, ale jednak portret a nie street. Jest to jednak moja subiektywna ocena.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co oczywiście nie oznacza, że zdjęcie jest złe :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przynajmniej było konstruktywnie ;) jak nie lubię takich dyskusji, znów dałem (daliśmy) się podpuścić

    OdpowiedzUsuń